Nagroda Klio za Antyfonarz

Wydawnictwo Uniwersytetu Jana Kochanowskiego i Wydawnictwo Jedność z prestiżową Nagrodą Klio!

Porozumienie Wydawców Książki Historycznej każdego roku wyróżnia wkład polskich autorów w popularyzację historii oraz docenia wydawców literatury historycznej przyznając Nagrodę KLIO. Nasze wydawnictwa otrzymały nagrodę edytorską za reprint Antyfonarza Kieleckiego. - Cieszymy się bardzo, gdyż ta nagroda to jest Nobel wydawniczy. Otrzymałem wiele listów i sygnałów z różnych stron świata, między innymi z Watykanu. Wszyscy są zachwyceni naszym Antyfonarzem - mówi prof. dr hab. Krzysztof Bracha, pomysłodawca wydawnictwa.

 

JUBILEUSZOWY DAR

To część naszego udziału w kulturze europejskiej i uniwersyteckiej. Uniwersytet Jana Kochanowskiego przygotował wydanie reprintowe z wieloautorskim komentarzem naukowym Antyfonarza Kieleckiego zawierającego narodową pieśń Gaude Mater Polonia.

Mija 648 lat od powstania Antyfonarza Kieleckiego z pieśnią Gaude Mater Polonia - dzieła, które należy do największych zabytków polskiego piśmiennictwa. To cenny skarb, który wywodzi się z naszego regionu, kojarzonego do tej pory głównie z Kazaniami Świętokrzyskimi.

Z okazji jubileuszu

Jako doszło do ponownego wydania Antyfonarza? Profesor Jacek Semaniak, rektor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego ogłosił konkurs na wydarzenie jubileuszowe, które uświetni obchody 50 lecia uczelni. Wśród propozycji był pomysł wydania Antyfonarza Kieleckiego, który zaproponował prof. dr hab. Krzysztof Bracha z instytutu Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. - Myślałem o tym od wielu lat. Jako mediewista wiem, że to najcenniejszy rękopis znajdujący się w regionie. Jeden z najsłynniejszych w południowej Polsce – mówi profesor Krzysztof Bracha. Rektorowi spodobał się pomysł profesora. W połowie 2019 roku zaczęły się prace nad ponownym wydaniem Antyfonarza Kieleckiego. To prezent od naszej uczelni obchodzącej jubileusz 50 - lecia.

Wyjątkowy rękopis

Rękopis zwany Antyfonarzem Kieleckim powstał w 1372 roku na zlecenie środowiska kanoników kieleckich. – Trwa dyskusja naukowa nad tym, czy został zredagowany i przepisany w Kielcach czy w Krakowie – mówi profesor Krzysztof Bracha. Kluczowa jest tu odpowiedź na pytanie: czy w drugiej połowie XIV wieku w Kolegiacie Kieleckiej istniało skryptorium? – Jeśli tak było, to prawdopodobieństwo, że Antyfonarz powstał u nas jest wysokie. Nie ma jednak w tej sprawie pewności – mówi Krzysztof Bracha.

Luksusowa edycja

Mamy za to pewność, że Antyfonarz powstał na zlecenie jednego z kieleckich kanoników. Był nim Mikołaj Goworek, który pochodził z zacnej i zamożnej rodziny rycerskiej. Rękopis kosztował bowiem ogromne pieniądze, jak na owe czasy. – To rękopis liturgiczny wykonany na pergaminie (na skórze). Dziś powiedzielibyśmy, że to luksusowa edycja – podkreśla profesor Krzysztof Bracha –  i taki luksusowy reprint oddajemy światu nauki w Polsce i zagranicą. Dawne rękopisy liturgiczne były specjalnie przygotowywane. Po pierwsze  dotyczyły sacrum, czyli świętości. Drugi powód był bardziej prozaiczny. Rękopisy musiały być znacznego formatu. Kaligrafia była powiększona, aby kanonicy mogli czytać z określonej odległości. Średniowieczne kościoły były słabo oświetlone, dlatego duchowni mieli niemałe problemy z odczytywaniem tekstów liturgicznych.

Carmen patrium

Antyfonarz Kielecki ma wyjątkową wartość. Zawiera jeśli nie najstarszy, to jeden z trzech najstarszych przekazów rękopiśmiennych hymnu Gaude Mater Polonia i najstarszy w Polsce przekaz tego hymnu w rękopisie datowanym (o pochodzeniu i momencie powstania rękopisu Antyfonarza świadczy niezbicie kolofon - nota autorska z informacją, że rękopis Antyfonarza wykonał Falisław (Chwalisław), który był wikariuszem wspomnianego wcześniej kanonika kieleckiego i krakowskiego Mikołaja Goworka, na jego zlecenie jako dar dla kolegiaty kieleckiej) – pieśni, która w średniowieczu pełniła rolę carmen patrium, czyli hymnu państwowego (pieśni ojczyźnianej). Taką funkcję Gaude Mater Polonia odgrywała do momentu bitwy pod Grunwaldem. Po 15 lipca 1410 roku polskim hymnem stała się „Bogurodzica”. Według relacji Jana Długosza, rycerstwo polskie odśpiewało „Bogurodzicę” podczas mszy poprzedzającej bitwę z wojskami krzyżackimi. – Do dziś trwa dyskusja nad pochodzeniem „Bogurodzicy”. W każdym razie rolę carmen patrium przejęła „Bogurodzicy” po  Gaude Mater Polonia  – mówi profesor Krzysztof Bracha. Bez wątpliwości pieśń Gaude Mater Polonia jest ważnym elementem tożsamości narodowej Polaków i częścią naszej historii.

Wincenty z Kielc

Pieśń powstała w XIII wieku i nie mamy pewności o jej początkach. Jej autorstwo przypisuje się Wincentemu z Kielc, określanemu także Wincentym z Kielczy (wieś w Opolszczyźnie). O jego pochodzeniu trwa od lat dyskusja naukowa. Większość badaczy przyjmuje ostatnio, że pochodził z Kielc. Był krakowsko – raciborskim dominikaninem. Los rzucił zakonnika w okolice Kielc, które traktował jako swoją ojczyznę. Pochodził prawdopodobnie z rodu Odrowążów, który miał siedziby rodowe w naszym regionie (okolice Końskich) oraz na Śląsku. – Nawet jeśli Wincenty nie wywodził się z rodu Odrowążów, to był w tak zwanej klienteli rodziny Odrowążów, potężnego roku możnowładczego – mówi Krzysztof Bracha. Stąd duże prawdopodobieństwo, że pieśń Gaude Mater Polonia mogła powstać w środowisku kolegiaty kieleckiej mocno powiązanej ze stołecznym Krakowem. – Nie tylko ta pieśń, ale cały cykl pieśni liturgicznych poświęconych Św. Stanisławowi (Oficjum o św. Stanisławie) – zaznacza profesor.  Wincenty z Kielc był bowiem autorem dwóch Żywotów Świętego Stanisława. Ród Odrowążów i wywodzący się z tego właśnie rodu biskupi krakowscy Iwon i Jan Prandota byli inicjatorami wyniesienia biskupa – męczennika na ołtarze. W procesie kanonizacji potrzebne były teksty popularyzujące wiedzę i kult Św. Stanisława. Podczas spisywania Żywotów krakowskiego biskupa, Wincenty z Kielc napisał także pieśni o Św. Stanisławie, czyli Gaude Mater Polonia. – To dowód na to, że nie tylko był kronikarzem, ale obdarzony był również dużym talentem literackim – mówi profesor Bracha. Taka jest geneza pieśni Gaude Mater Polonia, w której autor wynosi św. Stanisława do roli jednej z najważniejszych postaci historii Polski. Rozpoznawalnego w całej Europie. Nasi najważniejsi „średniowieczni święci”, czyli Stanisław, Wojciech i Jadwiga Królowa oraz Jadwiga Śląska są do dziś obiektem kultu nie tylko w Polsce. - Do dziś wiele osób na całym świecie nosi imię Stanislav – mówi profesor Bracha.

Pieśń akademików

Gaude Mater Polonia to nie tylko pieśń religijna i dawny hymn narodowy. Pieśń trafiła do ceremoniału akademickiego. Do dziś ten trzynastowieczny hymn wykonywany jest podczas ważnych uroczystości na uczelniach wyższych. Prawdopodobnie początek tej tradycji dał Uniwersytet Krakowski, najstarsza polska uczelnia. Z czasem przyjęły ten zwyczaj inne uczelnie. – Jest to znakomity przykład recepcji kultury średniowiecznej we współczesnej kulturze – mówi Krzysztof Bracha.

To kolejny powód wydania luksusowego reprintu z naukowym komentarzem w 2020 roku.  - Wybór jest uzasadniony, gdyż w ten sposób nasza, młoda uczelnia kielecka może pokazać Polsce i światu swój udział w kulturze europejskiej i uniwersyteckiej. Niewiele osób wie, że tak stary przekaz rękopiśmienny pieśni Gaude Mater Polonia jest przechowywany w Kielcach i został zredagowany na zlecenie średniowiecznej kolegiaty kieleckiej – podkreśla profesor Krzysztof Bracha.

Fachowe komentarze, wysoka rozdzielczość

Reprint składa się z fotografii wysokiej jakości, wykonanych przez Krzysztofa Jakuba Pęczalskiego. Poprzedza go siedem komentarzy naukowych przygotowanych przez interdyscyplinarny zespół znawców historii średniowiecznej, historyków, muzykologów, bibliotekoznawców, filologów klasycznych i polskich. To naukowcy z Warszawy, Krakowa, Lublina, Bratysławy i Kielc. Część naukową i sam reprint poprzedzają teksty wstępne autorstwa profesora Jacka Semaniaka, byłego rektora Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, doktora Jana Piotrowskiego, biskupa ordynariusza diecezji kieleckiej i profesora Krzysztofa Brachy z Instytut Historii UJK, pomysłodawcy wydania. 

Wydawcą dzieła jest Wydawnictwo Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w kooperacji z Wydawnictwem Jedność. 

Piotr Burda

 

 

Ostatnia aktualizacja: Piotr Burda, 2020-12-17 17:44

Nasz profil na Facebook
Tweeter
YouTube

Radio Fraszka