W dobie powszechnej cyfryzacji smartfon stał się nieodłącznym elementem naszej codzienności. Za ten technologiczny komfort płacimy jednak wysoką cenę – własne zdrowie. Dr hab. Wojciech Kiebzak, prof. UJK, stawia sprawę jasno. – Musimy obudzić i ratować całe społeczeństwo, a szczególnie młode pokolenie. Sytuacja jest niezwykle skomplikowana, a jej efekty w opinii wielu autorów stają się dramatyczne.
Problem waży 27 kilogramów
Współczesna wiedza kliniczna, oparta m.in. na zasadach geometrii, nie pozostawia złudzeń: gdy pochylamy głowę w tym nad ekranem telefonu, jej odczuwalny ciężar wzrasta z kilku do nawet 27 kilogramów.
Tak potężne przeciążenia prowadzą nie tylko do chronicznych do przeciążeń stawów i dolegliwości bólowych kręgosłupa czy zaburzeń metabolicznych, ale mają też drastyczny wpływ na naszą psychikę – wyjaśnia prof. Wojciech Kiebzak.
Profesor nie ma wątpliwości, że próby całkowitej rezygnacji ze smartfonów lub drastycznego ograniczenia czasu przed ekranem są skazane na porażkę.
– Nie chcemy demonizować technologii. Chcemy uczyć mądrej obecności i bezpiecznego poruszania się w świecie cyfrowym. Zdrowy kręgosłup, jasny wzrok i spokojna głowa to nie luksus – to absolutna podstawa – podkreśla.
Badania naukowe jasno wykazują, że niefizjologiczne ułożenie ciała – w tym mostka, miednicy oraz poszczególnych segmentów kręgosłupa – ma bezpośredni i destrukcyjny wpływ na nasz organizm.
Oprócz oczywistych przeciążeń narządu ruchu, drastycznie pogarsza funkcje poznawcze. Publikacje niezależnych autorów dowodzą, że osoby badane w pozycji „zgiętej” uzyskują znacznie gorsze wyniki w testach matematycznych niż te, które utrzymują wyprostowaną sylwetkę.
Należy podkreślić że, zaburzona sylwetka ciała bezpośrednio uderza w zdrowie psychiczne.
„Garbienie się” sprzyja myśleniu depresyjnemu, obniżeniu nastroju i utrudnia pozytywne myślenie. W skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do prób samobójczych – ostrzega profesor.
Nieprawidłowe korzystanie ze smartfona drastycznie obniża również ogólną wydolność organizmu. Powoduje bowiem min. deficyty oddechowe oraz zaburzenia krążenia mózgowego.
W styczniu tego roku na łamach czasopisma „Polish Annals of Medicine” ukazał się artykuł naukowy pt. „How to use your smartphone smartly?”. Jego autorami są dr hab. prof. UJK Wojciech Kiebzak oraz prof. dr hab. Ireneusz Kowalski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
Publikacja szczegółowo analizuje biomechaniczne skutki nadmiernego korzystania ze smartfonów. Przede wszystkim jednak prezentuje nowatorskie rozwiązanie problemu powszechnych zaburzeń ułożenia sylwetki ciała.
Kluczowy kąt uniesienia mostka
Naukowiec opracował autorską koncepcję, wprowadzając unikalny model oceny sylwetki. Opiera się on na geometrii euklidesowej i pozwala w sposób mierzalny oraz w pełni obiektywny opisać ułożenie poszczególnych odcinków kręgosłupa.
W swoim projekcie profesor wykorzystał ponad 40-letnie doświadczenie w diagnostyce i leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego. Zdobywał je m.in. podczas studiów z zakresu neurokinezjologii w Monachium oraz w trakcie wieloletniej praktyki naukowo-klinicznej.
W swoich badaniach prof. Kiebzak wskazał, że w warunkach fizjologicznych kluczowym parametrem prozdrowotnym jest utrzymanie kąta uniesienia mostka na poziomie około 65° w stosunku do osi strzałkowej ciała. Za tą skomplikowaną teorią stoi jednak niezwykle prosty i konkretny przekaz.
– Zamiast nieskutecznych, ogólnych poleceń typu „usiądź prosto”, o wiele efektywniejsza jest prosta rekomendacja: „unieś lekko mostek”. Nie musisz siedzieć sztywno przez cały czas. Możesz unieść mostek wtedy, kiedy o tym pomyślisz i po prostu doświadczyć tego, jak od razu lepiej Ci się oddycha, stopniowo wydłużając tę aktywność i włączając ją do wielu czynności dnia – tłumaczy profesor.
Czas na działanie
Swoje ogromne doświadczenie oraz unikalną pracę naukową prof. Wojciech Kiebzak zamierza natychmiast przekuć w praktykę. Przygotowuje się właśnie do wdrożenia innowacyjnego projektu, którego celem jest walka z plagą tzw. slump position (pozycji zgarbionej) wśród studentów.
– Zamierzam pracować z grupą studentów, która pod okiem ekspertów przejdzie proces nauki mądrego korzystania ze smartfonów oraz dbania o prawidłową sylwetkę ciała. Projekt nie ogranicza się wyłącznie do tradycyjnej rehabilitacji, ale zakłada szeroką analizę zmian w emocjach oraz w świadomości tych młodych ludzi, a także propagowanie tych zdrowych zachowań w ich własnym środowisku – tłumaczy autor metody.
Profesor spotkał się już w tej sprawie z rektor UJK, prof. dr hab. Beatą Wojciechowską, i przedstawił swój pomysł, który spotkał się z ogromnym uznaniem władz uczelni.
– To niezwykle ciekawy i potrzebny projekt. Dotyka on fundamentalnego problemu cywilizacyjnego, jakim jest powszechne i destrukcyjne korzystanie ze smartfonów – podkreśla prof. Beata Wojciechowska.
W projekcie mogą być wykorzystane nowoczesne technologie, takie jak kamery cyfrowe czy elektromiografia powierzchniowa. Profesor chce jednak udowodnić, że zwykły kątomierz w smartfonie w zupełności wystarczy, aby skutecznie pokonać niewiedzę.
Co ważne, szkolenie obejmie także kadrę akademicką, która na co dzień prowadzi zajęcia ze studentami. Przyjęto, że grupa studentów uczestniczących w projekcie zostanie wyłoniona na początku nadchodzącego roku akademickiego.
– To nowatorskie przedsięwzięcie i mam ogromną nadzieję, że szybko znajdzie naśladowców. Dla Uniwersytetu Jana Kochanowskiego to wyjątkowa okazja, aby stać się pionierem w tak ważnym i aktualnym temacie – podsumowuje prof. Wojciech Kiebzak.
Celem projektu jest uświadomienie studentom wszystkich kierunków – od medycyny po nauki humanistyczne – że dbałość o postawę to nie kwestia estetyki, ale fundament efektywnej nauki i dobrostanu psychicznego.
Najwyższy czas lekko unieść mostek!
Piotr Burda



